
(42) Budownictwo (19) Finanse (17) Gastronomia (8) Internet (14) Komputery i Informatyka (10) Kursy i Szkolnictwo (12) Marketing i Reklama (7) Media (10) Medycyna (7) Motoryzacja (23) Noclegi (9) Nieruchomości (34) Produkcja i Przemysł (3) Rolnictwo i Hodowla (12) Rozrywka (22) Sklepy i Hurtownie (7) Sport (1) Telekomunikacja (13) Transport (8) Turystyka (16) Urzędy (43) Usługi (6) Pozostałe branże (53) Praca Żywiec
aktualności Żywiec
Kierowcy żywieckiego Pogotowia Ratunkowego lądują na bruku
(poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)Pięciu kierowców Pogotowia Ratunkowego w Żywcu straciło już pracę. Do końca roku kolejnych pięciu wyląduje na bruku. Wszystko przez nowe przepisy, zgodnie z którymi od nowego roku funkcja kierowcy i ratownika medycznego ma zostać połączona.
W żywieckim Pogotowiu Ratunkowym napięta sytuacja trwa od ubiegłego roku, kiedy potwierdziły się doniesienia o planowanych zwolnieniach. Zwolnienia te miały dotknąć tylko tych kierowców, którzy do końca 2010 roku nie zdobędą tytułu ratownika medycznego.
– O tym, że ratownictwo będzie wprowadzało tylko i wyłącznie osoby uprawnione do czynności ratunkowych, czyli osoby medyczne, wiadome było już od kilkunastu lat. Wszyscy nasi kierowcy wiedzieli doskonale, że nadejdzie czas, gdy nie mając uprawnień, zabraknie dla nich miejsca – wyjaśnia Antoni Juraszek, dyrektor żywieckiego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej.
Znowelizowana ustawa o ratownictwie medycznym stwierdza, że w skład zespołów ratownictwa medycznego będą mogły wchodzić jedynie osoby przygotowane do działań ratunkowych, czyli lekarz systemu, pielęgniarka systemu oraz ratownik medyczny. Oznacza to, że kierowcy Pogotowia Ratunkowego z całego kraju, którzy nie posiadają uprawnień ratownika medycznego będą musieli odejść z pracy.
Warunek postawiony przez dyrektora żywieckiej placówki był zatem jeden: uprawnienia ratownika medycznego musi zrobić każdy kierowca karetki. Kto nie podejmie nauki do końca 2010 roku, nie ma szans na pozostanie w pracy.
Zwolnienia nie spodobały się kierowcom, zwłaszcza tym, z wieloletnim stażem.
– Ciężko pogodzić się z myślą, że po tylu latach pracy w trakcie której zdobyliśmy sporą praktykę, zostajemy po prostu zwolnieni – żali się kierowca Józef Biela – To niesprawiedliwe, że zwalnia się doświadczonych kierowców, a przyjmuje młodych ratowników medycznych, często z kilkumiesięcznym prawem jazdy. Wychodzi na to, że za nic ma się nas, nasze umiejętności, a także to, że z chwilą zwolnienia pozostajemy bez środków do życia – dodaje.
Dyrektor tłumaczy, że nie może stale przymykać oka i pomagać innym, sam nie przestrzegając przepisów. Wspomina także zebrania, podczas których mówił o podnoszeniu kwalifikacji, proponował też przeniesienia do transportu szpitalnego.
– Nie było żadnych rozmów i spotkań, a jak były to nie wnosiły nic konkretnego. Nikt nie zapytał czego oczekujemy, nikt nie zaoferował pomocy. Dyrekcja szpitala i kierownictwo pogotowia nie potrafi z nami współpracować, traktuje nas z góry i nie liczy się z nami – twierdzi Józef Biela. – Czy ktoś zapytał skąd ja mam wziąć pieniądze na szkołę, skoro zarabiam 1500 zł a mam na utrzymaniu całą rodzinę? Czy pomyślał ktoś żeby zaproponować mi jakąkolwiek pomoc? Nie, nikt nie przyszedł z jakąkolwiek propozycją i zostawili nas samym sobie. Kierowców zwalniają, podczas gdy na stanowiskach kierowniczych pracują niekompetentne osoby, np. z wykształceniem średnim – żali się kierowca.
Dyrektor uzasadniając swoją decyzję, podaje podobne przykłady zwolnień z terenu całego kraju, argumentując, że nie miał innego wyjścia. Kierowcy uważają jednak inaczej, zwłaszcza, że niektórzy z nich podjęli już pewne kroki, mające podnieść ich kwalifikacje.
– Wspólnie z kolegami, ukończyliśmy kurs postępowania w nagłych stanach zagrożenia życia, uzyskując certyfikat. Kiedy pytaliśmy dyrekcję, czy musimy szkolić się dalej, nie widział potrzeby kierowania nas gdziekolwiek. Rozpoczęliśmy także naukę w szkole średniej, którą planujemy zakończyć w roku przyszłym. Zwalniając nas, nie daje się nam szansy na skończenie szkoły – żali się Stanisław Gancarczyk, kierowca, który dostał już wypowiedzenie.
Antoni Juraszek odpowiada krótko.
– Mieli wystarczająco wiele czasu, żeby podjąć naukę, Nie mogę czekać, aż skończą szkołę średnią, a potem może pójdą dalej. Kto jest w trakcie studiów nie traci pracy, kto nie, nie może u nas pracować. Sam kurs, który skończyli nie wystarcza – kwituje dyrektor.
źródło: super-nowa.pl
zobacz 15 najnowszych:
Czesi odśnieżają drogi na Żywiecczyźnie (czwartek, 10 grudnia 2010 r.)
Góralska pasterka w Żabnicy (czwartek, 10 grudnia 2010 r.)
Żywiec stroi się już na święta (czwartek, 10 grudnia 2010 r.)
W Beskidach ruszają kolejne wyciągi (czwartek, 10 grudnia 2010 r.)
Polsko-słowacka współpraca kulturalna w Żywcu (poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)
Na swoim lepiej nie tylko w Łodygowicach (poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)
Tomasz Adamek najlepszym pięściarzem stanu New Jersey. Dostanie za to kolejny pas (poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)
W Gilowicach powstaną kilometry sieci wodno-kanalizacyjnej (poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)
Gdzie nie spojrzysz tam narty (poniedziaek, 29 listopada 2010 r.)
Kradzież, do której nie doszło (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
W Krzyżowej domki letniskowe podpalał... strażak ! Już został aresztowany (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
W Rajczy - Nickulinie ruszyła odbudowa mostu zerwanego przez wrześniową powódź (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
Nowe filmy w żywieckim kinie Janosik. Wygraj zaproszenie ! (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
W Żywcu pamiętają o Katyniu. Młodzież zasadziła specjalne dęby (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
Wcześniej skończony, wczoraj otworzony (czwartek, 21 padziernika 2010 r.)
« wstecz





